![]() |
|
|
Po stracie Soni, postanowiłam dodać znalezioną w odchłani internetu historię. Będzie ona zapewne dla Was wielu odpowiedzią na pytanie.. dlaczego to tak boli... :( Zatem... poniżej dwie historie. Pierwsza mówi o tym skąd u psa wzięło się tyle miłości dla tak zwykłego stworzenia jakim jest człowiek i dlaczego nam tak ciężko się nam rozstać z tak niezwykłymi czworonogami. Druga, to bajeczna legenda powstania rasy. 1.
Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie. Nagle za krzaka wyszedł Diabeł:
- Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan. - Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu. - I co z tego - prychnął Diabeł- nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY. Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział: - Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce. - To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł. Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA. - Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi. - Dobrze - odparł dobry pies. - Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola. Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat. - Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie? - Właśnie o to chodzi. - Jak to? - zdumiał się pies. - Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów.
I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest TU i TERAZ, ale także TAM i POTEM. Odchodząc zostawia ból i pustkę, ale także nadzieję na to, że znowu go spotkamy..
Stara, arabska legenda. Głosi ona, że gdy ostatnia godzina przyjdzie na człowieka, to na progu tego drugiego wszechświata będą nań czekać te wszystkie zwierzaki, dla których był dobry. (...) Będą swym zwyczajem machać ogonami i wpatrywać się w boskie oblicze. A w tych spojrzeniach będzie zawarta niema prośba: Panie Boże, my wiemy, że to grzesznik, ale nie bądź zbyt surowy. On był dla nas dobry".
2.
Działo się to w piątym dniu stworzenia świata. Bóg lepił z gliny
psy. Były różnej wielkości, duże, małe, długowłose i
krótkowłose, białe, czarne i plamiaste. Stworzył po jednym
egzemplarzu z każdej rasy.
Wykonując następnego psa pragnął "ukoronować" jakąś rasę, w
której byłaby: siła, odwaga, szybkość, szlachetnosć, rozwaga,
piękno i przywiązanie. Wziął glinę i uformował postać boksera,
wyróżniając go od innych psów piękną głowa. Pies udał mu się
wyjątkowo. Odstawił go na bok aby wysechł, gdyż był mokry i
można go było łatwo uszkodzić.
Bokser pojął zamierzenia Boga, dumny podniósł bardzo wysoko
głowę, zrozumiał, że powinien być najlepszy i najpiekniejszy.
Postanowił, że nie pozwoli, aby inne psy wywyższały się ponad
niego. Te widząc psa różniącego sie od nich głową zaczęły sie
z niego śmiać. Bokser skoczył z wściekłością na przeciwników.
Zapomniał, że ma jeszcze miękki pysk i uderzył mocno,
deformując go.
Bóg nie zareagował. Zapomniał, że pysk psa jest jeszcze miękki.
Później powiedział: Jaki jesteś taki będziesz aż do skończenia
świata. Jako rekompensatę dał mu cenny dar - odtąd każdy mały
pies pozdrawiać go będzie z największą uniżonością, mając
zawsze w pamięci przewagę boksera. Większy zaś pies będzie się
trzymał na uboczu widząc boksera, ponieważ brak szacunku i dla
niego może się źle skończyć.
Czy tak jest do dziś? Właściciele tej rasy wiedzą najlepiej.
Taką wersję powstania boksera głosi niemiecka legenda.
Jak jest na prawdę?
Protroplasty obecnego boksera należy szukać w odległych czasach.
W rodowodzie psa stwierdzono, że w okresie tysięcy lat jego
wygląd uległ ewolucji. Twierdzenie to ma oparcie zarówno w
historycznych opisach jak i również w licznych wizerukach. W
starożytnej stolicy Persji widnieje wykuty w kamieniu pies o
widocznym podobieństwie do boksera.
Na wielu obrazach z późniejszego okresu, widzimy, że większość
psów ma krótko cięte uszy i ogony. Zabieg ten miał na celu
przygotowanie ich do polowań i do walki, kiedy to uszy mogły
stawać się celem ataku przeciwnika, doznawać uszkodzeń i
okaleczeń. Rozdrapanie mocno unerwionych i ukrwionych uszu mogło
stać sie przyczyną wykrwawienia a nawet śmierci zwierzęcia.
Powstanie rasy zawdzięczamy kilku niemieckim hodowcom,
owładniętym pasją eksperymentowania.
Opierając się na psach rasy bullenweiser (używanego w
średniowieczu do polowania na dzikie drapieżniki, a pójźniej do
walk z bykami)
i buldog, rygorystycznie prowadzili selekcję i stworzyli nową
rasę. Powodzenie tego eksperymentu przeszło najśmielsze
oczekiwania.
Rasę tą nazwano w dialekcie południowoniemieckim - boxer. W
1895 r. odbyła się w Monachium pierwsza wystawa bokserów, a w
1904 założono księgę rodowodową tej rasy.
Rasa ta zawsze była faworyzowana w swojej ojczyźnie i po
przybyciu do Ameryki
po I wojnie światowej, cieszyła się niezmiennym podziwem
zachodniego świata.
II wojna światowa dokonała wielkich spustoszeń w populacji
rasy, której
używano w wojsku. Odnowiono ją po wojnie, opierając się w
dużej mierze na najpiękniejszych okazach urodzonych
za Atlantykiem.
|
![]() ![]() ![]()
|